data: 2010-02-22 - Koncert zespołu Fatamorgana.W sobotę 20 lutego wystąpiła grupa "Fatamorgana". Był to pierwszy koncert rozpoczynający cykl wydarzeń artystycznych pod tytułem "Promujemy zdolnych Oławian", mających na celu prezentowanie szerokiej publiczności oławskiej artystów i twórców związanych z naszym miastem.
Zespół, który wystąpił w sobotę prezentował swoje utwory, do wielu osobiście napisali tekst i muzykę. Słuchając jednak tej radosnej twórczości nie chce się wierzyć, że wykonawcy posiadają wyższe wykształcenie muzyczne. Teksty nie były wysokich lotów a muzyka jakby z dożynek chmielowych w Bawarii. I nic nie było by w tym złego gdyby wystąpili np. na piknikowej imprezie plenerowej, gdyż muzyka ta jest stworzona do tego typu przedsięwzięć.

Aleksandra Winiarska-Bernakiewicz
Absolwentka Wydziału Wokalnego Akademii Muzycznej we Wrocławiu. W latach studenckich współpracowała z Wrocławska Opera Dolnośląska, Filharmonia oraz Zespołem Operowym Marka Tracza. Od wielu lat mieszka i koncertuje w Austrii, gdzie prowadzi własna firmę muzyczną Musica Spirit-Studio Wokalne. Założycielka i kierowniczka chóru Da Vinci Wels, oraz zespołu dziecięcego Sing&Kids. Współtwórczyni platformy Artystycznej Most w Wels, zajmującej się promocja oraz koncertami muzykujących artystów. Wraz z Markusem Schachingerem założycielka zespołu A&M, który stworzył bazę do zespołu Fatamorgana. Autorka zarówno tekstów i kompozycji muzycznych, które wykonuje wraz z zespołem Fatamorgana. Na filmie w piosence o Oławie do zespołu dołączyły obie córki wokalistki.
Pozostali członkowie zespołu:
Elisabeth Kleinecke
Urodzona i wychowana w Stuttgarcie (Pd. Niemcy). Ukończyła studia na Wydziale Instrumentalnym w klasie skrzypiec w Würzburgu oraz Stuttgarcie. Studiowała podyplomowo w Lipsku u prof. K.Lessinga. Od 1997 skrzypaczka w Bruckner Orchester w Linzu (opera oraz koncerty). Członkini wielu zespołów instrumentalnych min. Camerata Austriaca Linz, oraz Salonmusik Bad Hall. W zespole Fatamorgana od września 2009 roku.
Roland Mayr
Od wielu lat ściśle związany z zespołem teatralnym Offenhausen, jako muzyk, śpiewak oraz aktor. Koncertujący zarówno klasycznie (min. Missa Brevis V.A.Mozart) jak i członek wielu zespołów muzycznych począwszy od muzyki ludowej do współczesnej. W zespole Fatamorgana od maja 2009 roku.
Markus Schachinger
Absolwent Wydziału Instrumentalnego Brucknerkonservatorium w Linzu w klasie gitary klasycznej oraz jazzu. Doświadczony pedagog oraz założyciel wielu zespołów instrumentalnych min. zespołu Fatamorgana. Koncertował w wielu znaczących salach min. w Atenach oraz w Istambule. W swoim dorobku artystycznym posiada wiele nagrań studyjnych. Współtwórca oraz aranżer twórczości zespołu Fatamorgana.
M.S.
drukuj tekst
dodaj komentarz
Waszym zdaniem (opinii: 58. )
2010-03-01 Admin | Każdy ma prawo do wypowiedzi, pod warunkiem, że nie mnoży tożsamości z danego adresu IP,
sugerując czytelnikom, że w dyskusji bierze udział więcej "osób" niż w rzeczywistości. Dotyczy to kilku adresów, które wygenerowały 95% dyskusji.
Jako Admin nie mam nic przeciwko jeśli dany Użytkownik przyjął by w danej sytuacji określony Nick/Pseudonim, wówczas może prowadzić dyskusje praktycznie w nieskończoność.
Każdy taki adres IP, który łamie te zasadę, może mieć czasowe lub na stale ograniczenie dostępu do konkretnych usług serwisu .
Przypominam, że Użytkownik może też dokonać rejestracji wówczas posty danej osoby są oznaczone unikalnym dla serwisu Nickiem potwierdzającym jego tożsamość.
Domyślny użytkownik "Gość" został utworzony dla, tych Czytelników, którzy w sposób jednostkowy, bez konieczności przedstawiania się chcą wyrazić swoją opinię.
Przypominam także że: "
Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną."
pozdrawiam |
2010-03-01 M.Z. | Dodam, że od wczoraj miałam problem z wysłaniem poniższego postu "Droga/i P." z własnego komputera, więc dla sprawdzenia czy to problem mojego komputera skorzystalam z uprzejmości znajomej osoby (z tąd poniższy post).Na innych portalach mogę zamieszczać wszystko, tu nie. Widocznie na tym portalu preferuje się "cenzurowaną wolność słowa" jak i kasowanie niektórych postów (widocznie moderator i redaktor są emocjonalnie zaangażowany w sprawę i trudno jest odnaleźć rzeczowe argumenty stąd stosowanie cenzury prewencyjnej). Swoją drogą podziwiam czerpanie pomysłówn i wzorców na dziennikarstwo z PRL-u.
Zauważyłam również dublowanie co niektórych postów. Chyba nadaje się to na opisanie w gazecie.
POZDRAWIAM |
2010-03-01 Gość | OSI.OLAWA.PL to pierwszy serwis OBYWATELSKI działający w myśl art. 54 Konstytucji RP, który mówi, że: Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. - to jakiś żart bo kasuje sie tutaj niewygodne post
a co z artykułem Konstytucji RP o ochronie praw autorskich w tym portalu chyba na bakier! |
2010-03-01 Oławianka | Witam! do pani M.S. jak by sie pani nie spóźniła na koncert to usłyszała by pani wstęp i gdyby nie wyszła pani w połowie to łatwiej było by napisać prawdziwą recenzję, jedak myślę iż pani bardziej niepodobał sie fakt zorganizowania tego występu niż sam występ zespołu Fatamorgana, może sama chciała by pani wystąpić, a wczytując się w pani tekst widać że zjada panią zawiść,
|
2010-03-01 Droga/i P. | cyt.:"Być może nagranie nie jest profesjonalne, ale chyba nie o to tu chodzi, to jest taki skrót, który ma oddać klimat i nastrój wydarzenia." - ależ tak! chodzi o klimat i nastrój wydarzenia...niestety nagranie nieprofesjonalne oddaje jedynie stłumione dźwięki i dla wrażliwego ucha jest to porażka. Chyba ,że autorowi nagrania tak jak i M.S. chodziło o to by wyrobić sobie dziennikarską "ciętość" i "czepliwość". Takie zdobywanie doświadczenia poprzez subiektywne spostrzeganie rzeczywistości. W relacji M.S. z koncertu nie ma obiektywizmu. Szanuję krytykę, lecz KIM JEST M.S.? ,że tak sprawnie wypowiada się na temat tego wydarzenia... Elą Zapendowską? Czy młodą dziewczyną próbującą sił w dziennikarstwie, starając się stylizować na porównania "a la" K.Wojewódzki, gdyż to jest trendy? Chyba za dużo w TV było IDOLA, gdyż w lokalnych małych społecznościach próbuje się ośmieszać własnych współmieszkańców.
Chyba osoba pisząca poniższy post (domniemam iż sama M.S., lub ktoś blisko z nią spokrewniony) "zagalopowała" się w stwierdzeniach : "Równie dobrze Pani O. mogła sobie wynąjąć w Oławie sale i tam zaprosić to grono +chętni z lotu ptaka. " - cykl "Promujemy zdolnych Oławian" ma na celu przedstawienie i docenienie osób utalentowanych jak i docenienie ich przez lokalną społeczność.
Moim zdaniem nie ma nic złego w tym,że znajomi wokalistki pojawili się na koncercie. W końcu jest to osoba z Oławy i siłą rzeczy posiada bliskich i znajomych w tym mieście. Czytamy gazety, idąc po bułki widzimy ogłoszenia więc chodzimy na koncerty jeśli ktoś jest nam znany.
Ludzie są ciekawi jak zaśpiewa ich dawna sąsiadka, koleżanka z ławki, była uczennica lub stwierdzą "to ta, którą mijałam na ulicy zawsze gdy przechodziłam np. obok Kwadraciaka"
A może cykl winien się nazywać " Promujemy zdolnych Oławian...tylko takich którzy dopasują się do kultury masowej" - gdyż cała reszta, którzy wysłuchają inne koncerty to bliscy i znajomi zespołów mało znanych.
„Psychoza tłumu” ? – oj, to chyba każdy koncert ma coś z psychozy tłumu, gdyż emocje na koncertach napędzają emocje… i to właśnie jest oryginalne w muzyce „na żywo”. Chyba, że chodzi się na koncerty i wyszukuje na siłę negatywów…
Dla M.S. proponuję postarać się być bardziej sympatycznym. Nie każdy preferuje klimat złośliwego przedstawiania faktów pozbawionych obiektywizmu. A może M.S. mogła posłuchać tego co po koncercie ma do powiedzenia publiczność-- w psychologii nosi to nazwę "empatia". Czego sobie i wszystkim Oławianom życzę. WIĘCEJ EMPATII
i jeszcze... wiecie co...Uwielbiam chętnych z lotu ptaka, za to spontaniczne wyjście z domu. Oby na Oławskich wydarzeniach nie mających nic wspólnego z kulturą masową było więcej chętnych z lotu ptaka. Takie poszerzanie horyzontów. OOOO!!!!! "Jazz nad Odrą" w Ośrodku kultury już za tydzień to jest TO!!!
Serdecznie pozdrawiam Wszystkich
Wiosna idzie
(M.Z) |
2010-02-26 Droga P.Małgorzato... | Być może nagranie nie jest profesjonalne, ale chyba nie o to tu chodzi, to jest taki skrót, który ma oddać klimat i nastrój wydarzenia.
"Jak słyszymy publiczności się podobała! (inaczej by nie klaskała i nie śpiewała w trakcie)" - - w psychologii nosi to nazwę psychoza tłumu, objawia się nie tylko nie tylko pozytywnymi cechami. Drugi aspekt tego stwierdzenia to fakt, iż na widowni zdecydowana większość osób to rodzina, przyjaciele i znajomi wokalistki. Nie neguję tego typu spotkań ale nie z kasy mieszkańców. Równie dobrze Pani O. mogła sobie wynąjąć w Oławie sale i tam zaprosić to grono +chętni z lotu ptaka.
"Z pewnością krytycznie nastawiona publiczność przyklasnęła by komuś takiemu jak DODA czy FEEL" - pewnie i tak, bo jest to tzw. kultura masowa i jak sama nazwa mówi nie spotyka tam się elita. Nie każdy jednak ten klimat preferuje. Porównanie natomiast "Fatamorgany" do tej drugiej grupy jest brakiem wyczucia lub zwykłym emocjonalnym zaangażowaniem w ten zespół.
"Złośliwości pod adresem Fatamorgany "skomponowane" przez M.S. są nie na miejscu: cyt."muzyka jakby z dożynek chmielowych w Bawarii"- M.S. a skąd taka wiedza?" Nie są to żadne złośliwości! Uczestniczyła Pani kiedyś w takich imprezach bawaryjskich? W wielkich namiotach zbierają się mieszkańcy okolicznych wiosek i piwo leje się na potęgę...na drewnianej scenie ubitej ze zwykłych nieoszlifowanych desek gra zespół, powiedziałabym typu "Fatamorgana". Po kilku godzinach piwkowania podłoga jest pełna tancerzy.
"Uważam też ,że finansowa strona koncertu nie powinna nas obchodzić , gdyż każdy z nas otrzymuje wynagrodzenie za swoją pracę" - a ja uważam, że to jest najważniejszy i najczulszy punkt...jak to leciało? Pan płaci...Pani płaci...i tak jak Pani pisze każdy pracuje i odprowadza podatki z których tego typu przedsięwzięcia są finansowane. Jeśli większość zdecyduje, że taki rodzaj "kultury" wybiera to należy się z tym pogodzić (na tym chyba polega demokracja), ale tu chyba nie możemy mówić o większości zadowolonych? Mówię tu o przybyszach z tzw. "lotu ptaka".
"Wokalistka Fatamorgany była Oławianką i pomimo perturbacji w życiu nadal się nią czuje co było słychać w jej wypowiedziach między utworami" - dla mnie było to zwykle ble, ble, ble...w ramach wytłumaczenia...nie związana emocjonalnie z Panią O. - nie robiło to na mnie żadnego wrażenia. Nikt jej tam siła nie trzyma, to jest tzw. "patriotyzm" Kocham swój kraj, ale lepiej mi na obczyźnie (płacić podatki, wzbogacać gospodarkę )- temat rzeka... nie jest chyba celem tego artykułu.
Do dzieci zupełnie nic nie mam - bardzo fajnie, że wraz z mamą edukują się muzycznie.
Posty z "Austrii" (przypuszczam małżonka albo innego "bliskiego kogoś" są raczej wyczuciem smaku. Ja bym nie pisała 24 komentarzy, żeby wybielić swoją połowę, jakie to ma znaczenie? Albo coś jest czarne albo białe - sztuczny tłok niczego nie zmienia. Z dwojga złego wolałabym by o mnie pisali źle niż w ogóle...nie ma nic gorszego jak bezpułciowość.
Po tak burzliwej dyskusji na temat "Fatamorgany" w chwili obecnej bilety sprzedałyby się jak świeże bułeczki...
Pani M.S. dziękuję za odwagę, szczere wypowiedzi, niezwykle cenne u dziennikarza... |
2010-02-23 Małgorzata Zborowska | Witam,
Przede wszystkim nagranie dostępne tu na forum nie jest profesjonalne . Z pewnością z dźwiękiem autor mógł popracować. Piosenka dla Oławy (wysłuchałam ją będąc na koncercie) była skomponowana typowo dla publiczności. Jak słyszymy publiczności się podobała! (inaczej by nie klaskała i nie śpiewała w trakcie). Złośliwości pod adresem Fatamorgany "skomponowane" przez M.S. są nie na miejscu: cyt."muzyka jakby z dożynek chmielowych w Bawarii"- M.S. a skąd taka wiedza? Z pewnością często w Bawarii na takich dożynkach pan/pani przebywa skoro tak zdecydowane porównanie. Muzyka i słowa Fatamorgany jest dla dojrzałej publiczności i sądzę że wielu z nas (obecnych na koncercie) potrafiło dostrzec i docenić osobisty charakter tej twórczości jako cenny przekaz procesu dojrzewania wokalistki zespołu. Z pewnością krytycznie nastawiona publiczność przyklasnęła by komuś takiemu jak DODA czy FEEL.
Uważam też ,że finansowa strona koncertu nie powinna nas obchodzić , gdyż każdy z nas otrzymuje wynagrodzenie za swoją pracę.
Życzę Oławianom aby cykl "Promujemy zdolnych Oławian" zaprezentował wielu zdolnych i utalentowanych osób. Wokalistka Fatamorgany była Oławianką i pomimo perturbacji w życiu nadal się nią czuje co było słychać w jej wypowiedziach między utworami. Powinniśmy być dumni szczególnie z małej skrzypaczki i młodej gitarzystki, dla nich to miasto być może jest miastem snów... Szczere gratulacje artystom Fatamorgany |
2010-02-23 admin | Do "Oławianki":
Proszę nie przypisywać autorstwa wpisom nie posiadając rzeczywistej wiedzy, co do stanu faktycznego.
Autor (Gość) poniższego wpisu do, którego się Pani odwołuje nie jest tą sama osobą co autor opublikowanego tekstu podpisanego jako (M.S.).
pozdrawiam |
2010-02-23 oławianka | myślę że złość rodzi złość i nie warto wypisywać złośliwości p. Małgorzato Sidor oczywiście każdy ma prawo wyrażać swoje uczucia i to ze pani sie nie podobało to już wiemy ale jak by sie pani nie spóźniła na koncert to usłyszała by pani wstęp i gdyby nie wyszła pani w połowie to łatwiej było by napisać prawdziwą recenzję, w swoim poście poniżej jest pani bardzo złośliwa
Jest wiele osób dla których był to bardzo fajny koncert i może warto to uszanować |
2010-02-23 Gość | No tak..poziom zespołu był widocznie sztuką przez duże "S". Wokalnie, muzycznie, tekstowo - "perła"!!! Ale nie każdy musi rozumieć i czuć tego typu "Cudo"...i nie wynika to z faktu, iż jest - jak to ktoś napisał - "gluchym ciemniakiem" zamiast "głuchym ciemniakiem". Widocznie Pan z Austrii rozumie lepiej metaforę słów " I marketów nie brakuje, tutaj każdy w nich buszuje, to ogląda to kupuje...". Gdyby zespół wystąpił jako kabaret, może jeszcze miało to by sens...
Drogi Panie Marku Bernakiewicz - nie każdy MOŻE podpisać się swoim nazwiskiem i nie wynika to z braku kultury, nie każde nazwisko tyle samo "waży". (To taka metafora przez małe "m" ). A co do kultury to Pan już swoją doskonale zaprezentował pisząc " i wcale sie nie dziwie, ze Dyrektor Osrodka Kultury w Olawie pomija w zaproszeniach przedstawicieli OSI".
Przyznaję, przyznaję, Pan Rostecki ma prawo się podobać... |
2010-02-23 Gość | pozdrawiam |
2010-02-23 admin | Obawiam się, ze doszło do nieporozumienia. Nie jestem autorem tego tekstu lecz administratorem tego serwisu, podobnie jak otrzymany materiał filmowy tak i ten tekst umieściłem na stronie.
Moim zadaniem jest m.in. obsługa techniczna, czyli usuwanie spamu, wulgaryzmów, wpisów nawołujących do przemocy, nienawiści itd.
pozdrawiam |
2010-02-23 Gość | nie ma sensu polemizowac, tym bardziej o gustach |
2010-02-23 Gość | nie byl Pan na koncercie...?to jak Pan to wszystko napisal? Poczta pantoflowa? |
2010-02-23 admin | Nie byłem na koncercie i nie zabieram głosu w tej sprawie. Podałem jedynie informacje techniczną - skoro usunięcie postu nie związanego bezpośrednio z tematem dyskusji jest ograniczeniem wolności słowa - to przepraszam.
Co do adresów IP - nie mam takich możliwości aby zmienić adres na inny, niż ten którym komputer Użytkownika "wymienia się" z serwerem w chwili łączenia się z OSI.
pozdrawiam |
2010-02-23 Gość | jako administrator portalu można sobie wpisać dane jakie sie chce, ale czy to prawda??? |
2010-02-23 Gość | Widać nie ma wolności słowa na tym portalu bo jak się zwraca uwagę dla administratora o błędnej pisowni to admin likwiduje te posty
np. post P. Marka o pisowni administratora został zlikwidowany ale widać już poprawę w słowie "mno?yć" no może kiedyś uda sie wpisać "ż" |
2010-02-23 Beata T.... | specjalnie grali muzyke ludowa pochodzaca z Austrii.
To bylo wlasnie to! Pokazali polakom gdzie i jak sie bawic! a nie zadzierac nosa, i sleczec przy kleczniku |
2010-02-23 Gość | " 24 z 37) z tego samego IP (kraj - Austria). "
ha ha |
2010-02-23 admin | Proszę nie mnożyć anonomowych wpisów (24 z 37) z tego samego IP (kraj - Austria).
pozdrawiam |
2010-02-23 Gość | udani jestescie |
2010-02-23 Gość | Czy mi sie tylko wydaje, czy publicznosc spiewala razem z zespolem? wiec chyba nie bylo tak zle?
Niestety ominelo mnie to swietne przedstawienie, zaluje sama bym sie przekonala jak bylo.
Z filmu wynika, ze sie ludzie fajnie bawili i o to chodzilo!
po co te komentarze? nierozumiem, kogos zzarlo?chyba tak |
2010-02-23 Piotr Jakimowicz | Fajny koncert, bardzo osobisty. |
2010-02-23 Anna M. | niestety to prawda!
koszmar ze snu Oli sie zrealizowal
smutne to ale to jest polska wlasnie
sam nie zjem ale i drugiemu nie dam,
a poziom koncertu bardzo przyzwoity! Wysluchalam calego i swietnie sie bawilam!
Ola nie daj sie!!! |
2010-02-23 Gość | zaskoczona nie jestem
to olawa!
miasto ...
Ola za duzo sobie wyobrazalas o Olawie, tak pieknie z tesknota spiewalas o miescie Twoich snow
no coz teraz po przeczytaniu wypocin jakiegos kretyna bedzies miec sen o olawie
KOSZMARNY SEN |
2010-02-23 Gość | poziom koncertu jak poziom postu poniżej... |
2010-02-23 ... | dajcie spokoj, po co tyle zamieszania?
bylem na koncercie i wyszedlem zadowolony...nie rozumiem czego ludzie oczekiwali? Mozarta? byly tez klasyczne kawalki.
Jednak trzeba bylo wytrzymac na dupie do konca a nie wychodzic ostentacyjnie w polowie koncertu by go potem obsmarowac!przyjechalem specjalnie z daleka zeby posluchac Ole i sie nie rozczarowalem. Gdyby bilety kosztowaly majatek ha to by byl koncert co nie ?
a tak jak ktos taki jak Rostecki sponsoruje Olawianom koncert darmowy to i sie takie zule znajda co to zupy nie dostali chmielowej...a muzyczka przeciez byla.
napij sie Nikt!!!moze otrzezwiejesz bos gluchy ciemniaku |
2010-02-23 nauczycielka | zachowajmy spokoj, koncert byl bardzo ciekawy
skad te bzdury??? |
2010-02-23 Gość | koszmar że taki NIKT w nim mieszka |
2010-02-23 Nikt | ale zadyma
przynajmniej cos sie dzieje
...prosze panstwa to olawa...miasto snow!...he he he ladny koszmar co? |
2010-02-23 Gość | a już wiem autorem tego tekstu krytycznego jest p. Małgorzata Sidor już na zdięciu widać iż ta Pani ma oczy proszące o rozum i takt, pozdrawiam p. Małgorzto pani radosna twórczość jest do niczego
Byłam na koncercie p. Aleksandry i bardzo mi się podobał super atmosfera ,sala była pełna |
2010-02-23 Gość | koncert byl fajny, mi sie podobalo. Z pewnoscia nie zadowolil wzsystkich sluchaczy bo to specyficzny styl i nietypowa muzyka. Bardzo osobista. Nie dla szerokiej publicznosci (biorac pod uwage poziom polskiej kultury w tym zakresie). Piosenka dla Olawy ogolnie byla chyba najlepsza, dzieciaki zrobily swoje. Instrumentalnie bylo bardzo przyzwoicie, glosowo calkiem dobrze. Zyczylbym sobie wiecej takich imprez. |
2010-02-23 Gość | no co do wykształcenia tego pismaka to jestem pewna iż wykształcenia nie posiada budując tak głupio brzmiące bez stylu zdania
koncert był bardo dobry a wszyscy muzycy na wysokim poziomie |
2010-02-23 Gość | cytat z opisu koncertu na OSI:
"Słuchając jednak tej radosnej twórczości nie chce się wierzyć, że wykonawcy posiadają wyższe wykształcenie muzyczne"
...
tyle w temacie |
2010-02-23 anka-kolezanka | smieszni jestescie, zamiast sie cieszyc, ze w ogole ktos gra tylko szkalowac potraficie
mi sie baaardzo podobalo
wiecej takich koncertow |
2010-02-23 Ktos | Uczylam Ole muzyki, dawno temu. Sluchajac muzyki w jej wykonaniu bylam z niej dumna i wzruszona.Sczegolnie ujely mnie coreczki Oli, ktore po mamusi odziedziczyly wielki talent muzyczny. Aleksandra Winiarska-Bernakiewicz to Ktos! w przeciwienstwie do Ciebie Nikt! |
2010-02-23 marta | fajni goscie ci austriacy
weseli i nieskaleczeni komunizmem
grali muzyke wlasnie dla ludzi a nie dla bufonow |
2010-02-23 Marek Bernakiewicz | Nie bede tu pisal o samym koncercie gdyz sam bylem w to przedsiewziecie emocjonalnie zaangazowany. Chcialbym jedynie zwrocic uwage, ze powyzszy tekst ma niewiele wspolnego z konstruktywna krytyka wydarzenia, wrecz smiem twierdzic, iz emanuje kompletnym brakiem kultury i brakiem szacunku. Nie mowiac juz o fakcie, iz wypada sie podpisac przynajmniej nazwiskiem. No coz, swiadczy to tylko o niskiej jakosci tego portalu, i wcale sie nie dziwie, ze Dyrektor Osrodka Kultury w Olawie pomija w zaproszeniach przedstawicieli OSI. A wlodarzom OSI sugerowalbym dokladniej przyjrzec sie tekstom prezentowanym na portalu - oczywiscie jesli maja ambicje aby reprezentowac jakis poziom.
Z powazaniem;
Marek Bernakiewicz |
2010-02-23 przyjaciel | Piosenka dla Olawy - hit. dzieci przewspaniale! |
2010-02-23 Gość | bylam dzien wczesnij na Starym Dobrym Malzenstwie, potem na Fatamorganie. Dwa swietne koncerty! Zaczyna sie cos dziac w Olawie.Szefostwo Osrodka Kultury sie stara! fajnie
mam nadzieje Nikt,ze austriacy tego nie przeczytaja. Wstyd pismakom!ciecie |
2010-02-23 trixi | Fatamorgana to jest to! Wiecej takich koncertow!Rostecki super Szef! |
2010-02-23 muzyk | znam Ole od lat i cenie ja sobie jako muzyka. Sam wiem jak ciezko jest przeskoczyc zascianek! Publicznosci sie podobalo, na filmie slychac. Co zas wypisuja niedouczeni w sztuce ...no coz jakos musza zarabiac na chleb ..biedacy ubodzy w duchu |
2010-02-23 Gość | no cóż "NIKT" widać że słuchu to ty nie masz bo nie umiesz słuchać ja słyszałem wyrażnie słowa piosenek i bardzo mi się wszystko podobało |
2010-02-23 Beata T.... | specjalnie grali muzyke ludowa pochodzaca z Austrii.
To bylo wlasnie to! Pokazali polakom gdzie i jak sie bawic! a nie zadzierac nosa, i sleczec przy kleczniku |
2010-02-23 Gość | A ja mam bardzo dobre wrażenia z koncertu i dla mnie autor tego artykułu troszkę sie zagalopował w swoich określeniach, ktoś chciał nam pokazać trochę kultury muzycznej w innym stylu no i proszę oławskim pismakom wylazła słoma z butów i brak obycia muzycznego no ale czego się spodziewać przecież Ci co tak piszą to nie mają wogóle wykształcenia w tym kierunku
pozdrawiam cały zespół FATAMORGANA i życzę sukcesów a temu polecam pójść do szkoły |
2010-02-23 ardik25 | niestety "Nikt" nie zrozumiales tresci koncertu, nic nie szkodzi! Bylo swietnie! Dzieki Ola! |
2010-02-23 Olawianin | Hej NIKT
No to zapraszam na scene!!! pokaz co potrafisz!!! |
2010-02-23 Gość | koncert byl fajny, mi sie podobalo. Z pewnoscia nie zadowolil wzsystkich sluchaczy bo to specyficzny styl i nietypowa muzyka. Bardzo osobista. Nie dla szerokiej publicznosci (biorac pod uwage poziom polskiej kultury w tym zakresie). Piosenka dla Olawy ogolnie byla chyba najlepsza, dzieciaki zrobily swoje. Instrumentalnie bylo bardzo przyzwoicie, glosowo calkiem dobrze. Zyczylbym sobie wiecej takich imprez. |
2010-02-23 Gość | mi sie podobalo, Ola tak trzymaj! |
2010-02-23 Gość | dzieciaczki przeslodkie |
2010-02-23 Gość | fajnie bylo, a ci co sie ze zlosci gotuja niech ida spac |
2010-02-23 Gość | koncert piękny jak ta lala,
idę przyciąć se komara...
|
2010-02-23 Gość | zespol pokazal kawalek innej kultury..na ktora olawska publicznosc niestety nie potrafi reagowac...lepiej sie upic |
2010-02-23 Gość | Dziekujemyza wzruszajace chwile |
2010-02-22 Gość | Bardzo piekny koncert...dlaczego zawsze znajda sie zlosliwi polacy...zazdrosni o kazdy kawalek sukcesu |
2010-02-22 Gość | no coz...dziekuje 'Olawo!!! |
2010-02-22 Gość | Zespól wystapił za darmo. Przejechał wiele kilometrów, by zagrać i zaspiewać dla Oławian. a muzykę i tekst dobrano do poziomu publiczności, niestety.... |
2010-02-22 Nikt... | Co to jest? Ktoś się wsłuchał w te słowa??? "Kulturalni oławianie zapraszają na śniadanie..póki ciepłe, póki świeże niech się każdy za nie bierze...oławianki jak szlachcianki gospodarne są..." Rymy wyjątkowe, ponadprzeciętne, na miarę promocji miasta!!! Rewelacja!!! Ciekawe ile to cudo nas kosztowało...Więcej takich gości - "W Oławie kasy w brud zatem niech się dzieje cud!!!!" - a to mój rym...może i mi ktoś zapłaci za moje farmazony... |
podobne tematy:
Koncert Martyny Jakubowicz.
Wratislavia Cantans w Oławie.
Wratislavia Cantans w J-L.